5 grudnia 2014

PISARKA JAK DRUKARKA

Nadeszła pora na to wyznanie. Nazywana profesorką czułabym się "uprzedmiotowiona". Dlaczego? Bo profesorka brzmi dla mnie jak nazwa jakiegoś rodzaju teczki albo kurtki. Dlaczego? Na zasadzie analogii do czapki - pilotki, torby - listonoszki i płaszcza - dyplomatki.

Design by | SweetElectric