28 grudnia 2014

LITERATURA ŚRODKA CZĘŚĆ 1

Synonimem "literatury w działaniu" jest dla mnie człowiek czytający w tramwaju.

5 grudnia 2014

PISARKA JAK DRUKARKA

Nadeszła pora na to wyznanie. Nazywana profesorką czułabym się "uprzedmiotowiona". Dlaczego? Bo profesorka brzmi dla mnie jak nazwa jakiegoś rodzaju teczki albo kurtki. Dlaczego? Na zasadzie analogii do czapki - pilotki, torby - listonoszki i płaszcza - dyplomatki.

3 grudnia 2014

"ONE GRAM SHORT", CZYLI NOWY KERET.

"(...) I’ve almost invited her to a movie a bunch of times. But a movie is just too in-your-face. A movie is one step before asking her out to dinner, or inviting her to fly off to Eilat for a weekend at the beach. Asking someone to a movie can mean only one thing; it’s basically like saying, “I want you.” And if she isn’t interested and she says no, it all ends in unpleasantness. (...)"

"(...)Parę razy prawie zaprosiłem ją do kina. Ale kino jest zbyt oczywiste. Kino jest tylko o krok od zaproszenia jej na kolację albo zaproponowania weekendu na plaży w Eliat. Zaproszenie kogoś do kina oznacza jedno - równie dobrze można powiedzieć: "mam na ciebie ochotę". A jeśli okaże się, że ona nie jest zainteresowana i odmówi, wszystko kończy się nieprzyjemnie."

Etgar Keret, One Gram Short, do przeczytania (po angielsku) tutaj.


30 listopada 2014

NOTATNIK

Czyli o przyjmnościach ręcznego pisania. 


18 listopada 2014

SZTUKA WSPÓŁCZESNA JAKO DOŚWIADCZENIE EKSTREMALNEGO ZDZIWENIA


Moim ulubionym miejscem w Warszawie jest Muzeum Szuki Nowoczesnej w Warszawie (ul. Pańska 3).

Akurat kiedy piszę te słowa, do Ciebie drogi Czytelniku, siedzę w muzealnej kawiarni, czyli Emesenie i piję kakao (espresso było dziwnie kwaśne). Przyszłam tu posiedzieć i popisać (o Kerecie), bo lubię spokój jaki tu panuje i lubię pooglądać książki, które tu mają (to tutaj znalazłam Stopień Zero Pisania Ronalda Barthes'a). Dodatkowo, wcale nie chciałam pisać, o tym, że tu siedzę, piszę i piję kakao, bo nie ma w tym nic ciekawego. 

13 listopada 2014

10 ZASAD DLA PISARZY WG KERETA

Całe życie mam problem z mistrzami. Właściwie nie mam mistrza, chociaż założenie jest takie, że każdy, kto pisze powinien mieć swojego mistrza, którego planuje "przeskoczyć". 

9 listopada 2014

KSIĄŻKI

Nie będzie niczym szczególnie zaskakującym dla osób, które czytają mnie od pewnego czasu, że wyjątkowo intryguje mnie zależność pomiędzy odbiorcą a twórcą - zależność, o której zdarza się niekiedy twórcom zapominać, a która jest kamieniem węgielnym każdego rodzaju twórczości, bo - przecież - nikt nie tworzy dla samego siebie (a nawet jeśli tak twierdzi - to nie mówi całej prawdy). O tej zależności pisałam już tutaj i tutaj.

5 listopada 2014

Design by | SweetElectric